Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rogaliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rogaliki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 listopada 2010

Waniliowe a'la rogaliki (Rożki budyniowe)

Skąd ten przepis się wziął?

Nie ma to jak spotkanie przy grach planszowych :) A nie ma nic lepszego niż gry i słodkie przekąski. Warunek nie mogą brudzić (przynajmniej nie za bardzo ;-)) Ostatnio sprawdziły się rogaliki drożdżowe, ale koniecznie w polewie z lukru, bo cukier puder bywa, szczególnie w takich sytuacjach, zdradziecki. Ale wróćmy do rożków. Pomysł na nie zaczerpnięty jest z blogu Moje wypieki.
Przepis jest prosty, więc w sumie nie było co tu zmieniać. Ale niewielkie zmiany były.

Przede wszystkim nazwa. Oryginalna to rożki budyniowe, ale w sumie nie wiem czy gdybym nie wiedziała, ze dodałam do nich budyniu, bym je nazwała budyniowymi. Dla mnie to przede wszystkim rożki waniliowe (a ten aromat, który roznosi się pod domu - po prostu uwielbiam), a ze za sprawą budyniu waniliowego, a nie na ten przykład ekstraktu to już sprawa drugorzędna.  Poza tym z wyglądu przypominają one bardziej rogaliki, choć sposób ich formowania nie potwierdza tego. Niestety próba ukształtowania rogalika typową metodą (czyli zwijanie ciasta z trójkątnego kawałka) jest bardzo trudna do osiągnięcia ze względu na kruchość ciasta (ma ono konsystencje przypominającą marcepan).

Herezja nr 2 - z uwagi na komentarz dotyczący ilości cukru i słodkości postanowiłam zmienić cukier na cukier puder.

Ostatnia moja modyfikacja to sposób ich formowania. Być może kto kwestia nie zrozumienia istoty wałkowania, a dokładniej jak z rozwałkowanego ciasta przejść do kształtu a'la rogalik. Ta czy inaczej ja osobiście pominęłam ten fragment procesu przygotowawczego (podejrzewam, że oryginalnie rozwałkowywanie było etapem poprzedzającym wycinanie ciasteczek).  Moje kształtowanie rożków wyglądało następująco:  ciasto podzieliłam na kaweczki (dla jasności: uformowałam wałek ciasta i pokroiłam). Następnie z każdego kawałeczka uformowałam kulkę, którą następnie rolowałam palcami w taki sposób, iż gdy z rolowanej kulki powstał wałeczek dalej go rolowałam układając po 2 palce na końcach wałeczka. Dzięki takiemu rolowania na środku powstawało zgrubienie. Następnie jeszcze chwilę  rolowałam całość, aby uformowany kształt był zgrabniejszy i zawijałam brzegi do siebie, aby powstał a'la rogalik. Po tym zabiegu pozostało już tylko poukładać na blasze wyłożonej papierem i wstawić do piekarnika.



Składniki:
  • 220 g mąki pszennej
  • 120 g miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mleka


Instrukcja:

Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść.  Ciasto podzielić na części i uformować z nich rożki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym do 180° C piekarniku przez ok. 12 minut.


Oryginalny przepis:

poniedziałek, 18 października 2010

Rogaliki drożdżowe z nadzieniem

 Skąd ten przepis się wziął?

Jest to jeden z tych przepisów, który - póki co - oparł się moim herezjom ;-) Pomysł na same rogaliki pojawił się na początku września, kiedy to z moim domowym Łasuchem (a zarazem pomocnikiem kuchcika - heretyka) rozpoczęliśmy naszą przygodę z drożdżami - w poszukiwaniu umiłowanego przez mojego Łasucha placka drożdżowego. Jednak o tym pewnie będzie innym razem. Idea była taka coś z drożdżami, ale nie placek. Natchnęło mnie, o ile dobrze sobie przypominam, wspomniane przy poprzednim przepisie forum cincin.cc i stamtąd właśnie pochodzi przepis.

Jedyną moja modyfikacją jest przeliczenie ilości na "moje" miary oraz przyjęcie za punkt wyjścia połowy składników jako 1 porcja.



Składniki:

  • 275 g mąki
  • 1/2 kostki margaryny Kasia (czyli 125 g)
  • 2 jajka (1 do ciasta + 1 roztrzepane do smarowania przed pieczeniem)
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1/3 szklanki ciepłego mleka
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • mała szczypta soli
  • nadzienie wedle upodobań - u mnie to: konfitury z czarnej porzeczki, nutella lub jabłka z cynamonem i cukrem, ale pewnie będą i inne ;-)
  • cukier puder z odrobiną wody na lukier

Instrukcja:

Drożdże rozcieramy z połową ilości ciepłego mleka, cukrem i łyżką mąki i zostawiamy na chwilę do wyrośnięcia na ok. 15 min., żeby podwoiły swoją objętość. Sugestia autorki przepisu o "wysokiej misce tak żeby mi nie uciekły" jest jak najbardziej wskazana.

Mąkę wsypujemy (osobiście przesiewam) do miski, wrzucamy margarynę, wbijamy jajka, dodajemy szczyptę soli, pozostałe mleko i wyrośnięte drożdże.
Zagniatamy energicznie ciasto w misce, jeśli się klei wyrzucamy na podsypaną mąką stolnicę i jeszcze chwilkę wyrabiamy. Ciasto powinno być dość miękkie. Mąkę jedynie stosujemy do posypania stolnicy, żeby się ciasto nie przylepiało.
Ciasto dzielimy na 3 części, odstawiamy na 5-10 minut, żeby odpoczęło. Każdą część rozwałkowujemy na okrągły placek (nie za cienko), dzielimy na 8. Następnie układamy nadzienie i zawijamy robiąc kieszonkę żeby jak najmniej soku z nadzienia wyciekło i zwijamy rogaliki.

Rogaliki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Smarujemy roztrzepanym jajkiem przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do około 180 stopni i pieczemy ok. 20 min.,  sprawdzając jednak żeby się nie przypaliły. Powinny być tylko przyrumienione.
Lekko przestudzone smarujemy lukrem.


Oryginalny przepis: